Jak składować opony letnie

Choć opony letnie różnią się w wielu kwestiach od zimowych, paradoksalnie warunki, w jakich powinny być przechowywane, są identyczne. Musimy znaleźć suche, ciemne, chłodne pomieszczenie, w którym nie znajdują się żadne szkodliwe substancje. Ale także pozycja ma znaczenie. W zależności od tego, czy opony przechowujemy z obręczami, czy też bez, różni się sposób, w jaki opony letnie powinny być zawieszone/położone. Jeśli mamy opony bez obręczy, to musimy je składować pionowo. Niedopuszczalne jest kładzenie ich jedna na drugiej albo wieszanie na hakach. To nie wszystko: nie wystarczy włożyć opon do składziku i zajrzeć tam za pół roku. Co parę tygodni musimy obracać opony, żeby nie znajdowały się ciągle w tej samej pozycji (pod tym samym kątem). Natomiast gdy przechowujemy opony z obręczami, zasady są zupełnie inne. Nie trzymamy ich pionowo, lecz do wyboru poziomo, jedna na drugiej, albo też w pozycji wiszącej. Gdybyśmy się zdecydowali na składowanie ich poziomo, pamiętajmy, by co parę tygodni przekładać opony. Inaczej ta, która jest najniżej, może się uszkodzić, spoczywa na niej bowiem znaczny ciężar. Nie wszyscy mogą sobie pozwolić na wchodzenie raz na jakiś czas do piwnicy czy garażu i przekładanie opon. Gdy wiemy, że nie będziemy na to mieli czasu, zdecydujmy się na pozostawienie opon w warsztacie. Jesienią, gdy zaczynają się średnie temperatury poniżej 7 stopni Celsjusza, odwiedzamy warsztat i po zmianie opon na zimowe zostawiamy w nim letnie za drobną opłatą. W ten sposób mamy gwarancję, że wszystko z nimi będzie OK.

Kiedy letnie opony są już zbyt zużyte?

Wraz z nadejściem cieplejszych dni zmieniają się warunki na drogach. Nie ma już potrzeby martwić się o oblodzoną powierzchnię, a więc opony zimowe nie są nam już potrzebne. Ale to nie oznacza, że nawierzchnia będzie zawsze sucha i równa! Przecież i w lecie zdarza się deszcz. Przy każdej pogodzie musimy się też liczyć z koniecznością nagłego hamowania, gdy pojazd, pieszy lub zwierzę wyskoczy nam nagle przed maskę. Poza tym na letnich oponach zwykle jeździ się szybciej i dlatego, że są do tego przystosowane, i z powodu generalnie szybszej jazdy w lecie niż w zimie przy śniegu i słabej widoczności. A przy szybszej jeździe łatwo o kolizję i z większym impetem wpadamy na ewentualną przeszkodę, co skutkuje poważniejszym uszkodzeniem pojazdu, a w skrajnych przypadkach odpukać poważniejszymi uszkodzeniami ciała. Unikniemy wielu wypadków i stłuczek, jeśli przed założeniem zeszłorocznych opon dokładnie sprawdzimy, czy ich stan na to pozwala. Łyse opony to duże zagrożenie. Bieżnik o wysokości 3 mm lub mniejszej powinien nas zaniepokoić. To już czas, żeby kupić nowe opony, bo lepiej wydać pieniądze na nie, niż na naprawę pojazdu lub leczenie po wypadku. Jednakże są tacy, którzy z jakichś przyczyn nie od razu po zużyciu się bieżnika wymieniają opony letnie na nowe. Jeśli jeździcie naprawdę wolno, po mało ruchliwych drogach, i absolutnie was teraz nie stać na kupno nowych letnich opon, pamiętajcie, że w razie zatrzymania przez policjantów z drogówki musicie się liczyć z tym, że za jazdę na oponach o bieżniku niższym niż 1,6 mm grozi wam zatrzymanie dowodu rejestracyjnego.

Kiedy zmieniamy opony na letnie

Każdy wie, że na letnich oponach jeździ się, gdy jest cieplej, ale co to dokładnie znaczy? Otóż moment ten następuje, gdy średnie temperatury są wyższe niż 7 stopni Celsjusza. Podkreślam, średnie a więc nie wymieniamy opon już wtedy, gdy raz czy dwa zdarzyło się, że temperatura wyniosła 8 czy 9 stopni. Nie oznacza to bynajmniej, że mamy siedzieć z kalkulatorem w ręku i obliczać samodzielnie średnią temperatur w poszczególnych dniach. Wystarczy, że zerkniemy na którąś ze stron, która zawiera aktualne informacje dla kierowców, na przykład o warunkach pogodowych tam powinniśmy znaleźć także informację, że już nadszedł czas zmiany opon na letnie. W wysokich temperaturach jeździ się na nich o wiele przyjemniej niż gdybyśmy zostawili sobie na kołach te zimowe. Letnie opony zapewniają nam lepszą dynamikę i komfort jazdy. Jeśli musimy lub lubimy jeździć szybko, to właśnie na letnich możemy osiągnąć najlepsze prędkości. Zimowe nie zapewnią nam tego, za to gwarantują bezpieczeństwo w sytuacji, gdy droga jest oblodzona i przyczepność jest zła. Oczywiście to, że na letnich jeździ się szybciej, nie zwalnia nas z obowiązku bezpiecznej jazdy i tu uwaga: przed założeniem zeszłorocznych opon dokładnie sprawdzamy, w jakim stanie jest bieżnik. Tak naprawdę jego wysokość wynosząca 3 mm powinna być dla nas impulsem do wymiany, choć przepisy mówią o 1,6 mm. Zastanówmy się jednak, czy chodzi nam tylko o to, by uniknąć mandatu w razie kontroli, czy też o to, by naprawdę dobrze, bezpiecznie i przyjemnie nam się jeździło i hamowało.

Opony letnie do samochodów i rowerów

Podczas poruszania się latem bardzo ważna jest szybkość i zwrotność. Zimowe opony nadają się jak sama nazwa wskazuje do warunków zimowych, a konkretnie poniżej 7 stopni Celsjusza na plusie. Ale w lecie nie za bardzo się sprawdzą, ponadto są droższe, więc szkoda ich na zużywanie w lecie. W przypadku samochodów stosowanie opon odpowiednich do pór roku to konieczność. Gdy chodzi o rowery, większość z nas po prostu na zimę odstawia rower do piwnicy, ale są i tacy, którzy kupują zimówki. Jest wiele ich rodzajów, na przykład firm Schwalbe, Kenda, Nokian, jednakże często bywają problemy z nabyciem ich w Polsce. Jeżeli je mimo wszystko zdobędziemy, pamiętajmy, by wymienić je na letnie, gdy tylko zrobi się ciepło. Gdy chodzi o samochód, stosowanie opon zimowych w zimie jest obowiązkowe w niektórych krajach, choć nie u nas. Mimo braku stosownych przepisów zdrowy rozsądek nakazuje dostosowywać rodzaj opon do temperatur, warunków pogodowych i nawierzchni. Bardzo ważne są warunki, w jakich przechowujemy w zimie opony letnie. Jeśli nie mamy takich warunków u siebie, możemy zostawić je w warsztacie za stosunkowo niewielką opłatą. Gdybyśmy chcieli je przechowywać u siebie, będziemy potrzebować pomieszczenia, które jest zarówno ciemne, jak i suche. Niezmiernie istotną sprawą jest wentylacja. W pomieszczeniu nie może być za ciepło, a ponadto musimy uważać, aby nie znajdowały się w nim substancje, które letnim oponom mogą nieodwracalnie zaszkodzić. Należy do nich wiele środków chemicznych, takich jak rozpuszczalniki. Uwaga: także paliwa składowane w pobliżu opon mogą uszkodzić gumę!

Zmiana opon na letnie to oszczędność

Być może wśród świeżo upieczonych lub niedzielnych kierowców są osoby, które zastanawiają się nad następującą kwestią: jeśli opony zimowe mają lepszą przyczepność w trudnych warunkach, to dlaczego nie jeździć na nich przez cały rok? Niestety nie jest to dobre rozwiązanie. Opony są produkowane z różnych rodzajów gumy. Guma ta bardzo różni się właściwościami, a w szczególności reagowaniem na ciepło. Te zimowe sprawdzają się świetnie, jak sama nazwa wskazuje, zimą, ale kiedy robi się cieplej, za bardzo się nagrzewają. Rezultat? Szybsze zużycie, a co za tym idzie, konieczność szybszego zakupu nowego zestawu. Dlatego wiosną, gdy tylko normą zaczynają być wyższe temperatury, dla własnego dobra powinniśmy wymienić opony na letnie, gdyż świetnie zachowują się one na drodze w takich warunkach. Owszem, czeka nas być może czekanie w kolejce w warsztacie samochodowym, ale naprawdę opłaca się nie zwlekać z tym i nie niszczyć opon w zbyt wysokich temperaturach. Później i tak będziemy musieli swoje w tej kolejce odstać, gdy czeka nas rychła wymiana opon z powodu ich zużycia z powodu nieprawidłowego użytkowania. Tylko że wtedy będziemy musieli o wiele więcej zapłacić, bo zimowe opony są droższe od letnich. Dlatego nie opłaca się ich niepotrzebnie niszczyć. Oczywiście nie oznacza to, że mamy na nich oszczędzać w zimie! Chodzi tylko o to, by nie jeździć na nich latem. Tak więc opłaca się bacznie śledzić prognozy pogody, a najlepiej wchodzić na portale dla kierowców i tam szukać wskazówek, czy już nadszedł czas, kiedy założenie letnich opon będzie optymalnym rozwiązaniem.